Sportowy na co dzień

W latach 80. królem szos był GTI, a inni producenci nie myśleli jeszcze o mocniejszych wersjach kompaktów. Dzisiaj na rynku jest duża konkurencja, a moc 200 KM nie robi już na nikim wrażenia

Na pierwszy rzut oka R-ka prawie nie różni się od podstawowego Golfa. Rasowy styl wersji R podkreślają detale stylizacyjne, a najważniejsze ukryte jest pod maską. Z przodu zastosowano zupełnie nowy zderzak o agresywnym kształcie, z charakterystycznymi dla tego modelu wlotami powietrza. Z tyłu cechą charakterystyczną są dwa podwójne wydechy i duży dyfuzor, poprawiający aerodynamikę auta oraz spojler nad szybą. Logo „R” zostało umieszczone na grillu, bocznych błotnikach, zaciskach hamulców i klapie bagażnika. Zawieszenie zostało obniżone o 20 mm, co wraz z nowymi progami optycznie podkreśla dynamikę i sportowy charakter tego kompakta. Uzupełnieniem sportowej stylizacji testowanego modelu są 18-calowe felgi ze stopów lekkich (19-ki są dostępne w opcji) i chromowana listwa.
Siadając za kierownicą Volkswagena pierwsze co nam się rzuca w oczy, to znaczek R na spłaszczonej powierzchni sportowej kierownicy trójramiennej. Przy skórzanej kierownicy umieszczono łopatki do manualnej zmiany biegów, a za nią znajdują się zegary z niebieską wskazówką. Świetnie trzymające kubełkowe fotele skórzane i podłokietnik obszyte są jasną nitką. Na oparciach siedzeń znajduje się logotyp „R”. Poza tym wygląd praktycznie, jak w tradycyjnym Golfie, czyli wszystko dobrze przemyślane. Lista opcji wyposażenia jest bogata, a ilość systemów wspomagających kierowcę duża.
Dwa litry pojemności i 300 KM pod maską zespolone są z automatyczną skrzynią biegów o 6-przełożeniach. Już samo odpalenie auta robi wrażenie, gdy zaraz po zapłonie następuje przegazówka i słyszymy charakterystyczny basowy dźwięk silnika. Jednostka napędowa pozwala osiągnąć pierwszą setkę w 4,9 sekundy i płynnie rozpędzić się do maksymalnej prędkości. Stały napęd na wszystkie koła 4 MOTION pomaga Golfowi R trzymać się wyznaczonego pasa ruchu oraz poprawia jego przyspieszenie. Adaptacyjna regulacja układu DCC dostraja zawieszenie w zależności od wybranego tryby jazdy – bardziej komfortowo lub sportowo. Zamiast trybu SPORT (jak w GTI) mamy do dyspozycji opcję RACE i na tym trybie można najlepiej poznać walory i możliwości R-ki. Po mocniejszym wciśnięciu pedału przyśpieszenia auto rusza „jak z kopyta”, pozostawiając zdziwionych kierowców innych aut w tyle. Silnik chętnie wchodzi na obroty i donośnie mruczy. Automatyczna skrzynia DSG szybko i gładko zmienia przełożenia, dodatkowo strzelając z rur wydechowych przy zmianie biegów.
Pomijając trochę konserwatywny wygląd Golfa R można śmiało docenić silnik, skrzynię DSG, precyzyjny układ kierowniczy i oczywiście dużą moc. Może właśnie o to chodzi, aby nie rzucać się w oczy i mieć czym utrzeć nosa ważniakom w ich sportowych bolidach. Cena zakupu 5-drzwiowego Golfa R z silnikiem 2.0 TSI o mocy 300 KM i automatyczna skrzynią biegów DSG zaczyna się od 159 tysięcy złotych (157 tys. wersja 3-drzwiowa).

Podobne Posty