Działając imieniem powódki, na podstawie pełnomocnictwa, którego uwierzytelnioną kopię załączam do niniejszego pisma, wnoszę o rozwiązanie przez rozwód małżeństwa zawartego pomiędzy powódką a pozwanym w dniu 11 stycznia 2015 roku przed Kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie, z orzeczeniem o wyłącznej winie pozwanego… I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej…

Czytasz pozew o rozwód, którego przykładowy początek wskazałem powyżej i nie możesz uwierzyć w to, co widzisz. Jest tam więcej – coś o powierzeniu władzy rodzicielskiej,  kontaktach z dziećmi, alimentach i ich zabezpieczeniu, coś o wspólnym majątku… W chwili, gdy widzisz po raz pierwszy tekst pozwu, ten właśnie początek najbardziej zwraca uwagę i zapada w pamięć: „z orzeczeniem o wyłącznej winie…” Co to właściwie znaczy? Jakie konsekwencje za sobą pociąga? Może spytasz także, jak się bronić? Oczywiście, pozostałe „elementy” pozwu o rozwód są równie ważne. O ile nie ważniejsze (jak choćby kwestia powierzenia władzy rodzicielskiej nad dziećmi), jednak w tym tekście skupię się jedynie na kwestii winy w rozkładzie pożycia.
Każdy z małżonków może żądać, aby sąd rozwiązał ich małżeństwo przez rozwód, jeżeli nastąpił pomiędzy nimi zupełny i trwały rozkład pożycia. Może być tak, że sąd orzeknie rozwód z wyłącznej winy jednego z nich, z winy obojga lub też, że żaden z małżonków nie jest winny rozpadu ich rodziny. Brak rozstrzygnięcia w orzeczeniu o winie którejkolwiek ze stron możliwy jest także na zgodny wniosek małżonków, co znacznie ułatwia postępowanie i skraca jego czas. W takim przypadku sąd musi jedynie ustalić, zwykle na podstawie przesłuchania stron, że nastąpił między nimi rozkład pożycia małżeńskiego, który jest trwały i zupełny, a dodatkowo przez rozwód nie ucierpi dobro małoletnich dzieci, ani nie zostaną naruszone zasady współżycia społecznego.
Sąd jednak nie może odstąpić od orzekania o winie bez takiego zgodnego wniosku. Zatem, jeśli strony nie mogą dojść do porozumienia w tym względzie, sąd zmuszony jest zająć się także kwestią winy stron – co często nie jest sprawą łatwą, przede wszystkim ze względu na przeciwstawne stanowiska stron oraz osobisty charakter stosunków osobistych. Kwestia orzekania o winie ma jednak nie tylko znaczenie poczucia sprawiedliwości dla pokrzywdzonej strony, ale także doniosły wymiar praktyczny. Zgodnie bowiem z treścią art. 60 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – jeśli wskutek rozwodu nastąpi znaczne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, to na jego wniosek sąd może orzec, że małżonek wyłącznie winny rozkładowi pożycia jest obowiązany przyczyniać się w odpowiednim stopniu do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego. Sytuacja taka może mieć miejsce np. kiedy małżonek niewinny pozostawał na utrzymaniu małżonka winnego. Zwłaszcza jeśli niewinną osobą jest żona, której dodatkowo powierzono opiekę nad dziećmi. Natomiast wedle art. 60 § 1, jeśli małżonek, który nie jest wyłącznie winny rozkładowi pożycia małżeńskiego znajdzie się w stanie niedostatku, co definiuje się jako brak własnych środków (zarobków lub dochodów) oraz możliwości zaspokojenia potrzeb uprawnionego, które należy uznać za uzasadnione w jego konkretnej, rozpatrywanej indywidualnie sytuacji życiowej, to może on żądać od drugiego małżonka alimentów na swoją rzecz, odpowiadających usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego. Muszą one jednak odpowiadać możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. W świetle przepisów powyższa sytuacja możliwa jest nawet, jeśli orzeczenie rozwodu nastąpiło z winy obu stron. Istotne jednak, by nie była to wina wyłączna osoby pozostającej w niedostatku. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że art. 130 omawianego Kodeksu. statuuje pierwszeństwo obowiązku alimentacyjnego byłego małżonka nad obowiązkiem alimentacyjnym krewnych. Alimentacja taka jest jednak ograniczona czasowo. Wygasa ona wskutek zawarcia nowego małżeństwa przez rozwiedzionego małżonka, uprawnionego do alimentów oraz z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu – gdy zobowiązanym jest rozwiedziony małżonek, który nie został uznany za winnego rozkładowi pożycia (chyba, że sąd na skutek wniosku uprawnionego, uzasadnionego szczególnymi okolicznościami ten termin pięciu lat przedłuży).
Warto dodać, iż wina małżonka ma również znaczenie dla samej dopuszczalności orzeczenia rozwodu w sytuacji, gdy drugi małżonek na rozwód nie chce wyrazić zgody. Jak wprost wynika z przepisów Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego – rozwód nie jest dopuszczalny, gdy żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, a utrzymanie małżeństwa nie stoi w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.
Zadałem w tym artykule jeszcze jedno pytanie, na które dotąd nie przygotowałem odpowiedzi – jak się bronić? Oczywiście można w odpowiedzi na pozew zbijać argumenty drugiej strony, udowadniać brak swojej winy czy też nawet zażądać rozwodu z wyłącznej winy, jednak aż prosi się, aby napisać coś innego. Coś, co w żadnym wypadku nie pasuje do tekstu o charakterze prawnym. Coś, co może ze względu na lifestylowy charakter PRIME’a zostanie mi „wybaczone”. Jeśli jesteś małżonkiem to zrób wszystko, aby nigdy nie dopuść do tego, żeby taki pozew trafił do Ciebie i abyś musiał/a go przeczytać.
Karol Obrębski
ILBC Managing Partner,  www.ilbc.pl

Podobne Posty