Synonim sportu i mocy – Honda CBR 500 R

CBR mówi sporo, nawet osobom nie związanym z motocyklami. Seria owiana legendą od polowy lat 80. ma w swoim portfolio modele o pojemności od 125 ccm do 1100 ccm. CBR zawsze była synonimem sportu, prędkości i dobrego prowadzenia. Czy tak samo jest z naszym testowym modelem – Hondą CBR 500 R?

 

Suche dane nie napawają optymizmem w myśl sportowych atrakcji. W dzisiejszych czasach niespełna 48 KM z pojemności prawie 500 ccm, przy masie 197 kilogramów, to raczej słaby wynik. Niejednokrotnie jednak przekonywaliśmy się, że suche dane nie mają pokrycia w rzeczywistości. CBR 500 R wpisuje się idealnie w kategorię A2 i to właśnie tutaj możemy spodziewać się jej największego sukcesu. W kwestii przypomnienia, od kilku lat w Polsce mamy podział motocyklowego prawa jazdy na kilka kategorii AM, A1, A2 oraz pełne A. Testowa CB-erka wpisuje się właśnie w kategorię A2, która możemy uzyskać już w wieku 18 lat. Ustawodawcy chodziło o lekkie ostudzenie temperamentu młodych adeptów motocyklizmu. I właśnie pod tym kątem postanowiliśmy spojrzeć na nasz testowy motocykl.
Agresywna stylistyka nadwozia, dzielona kanapa, clipony, to wszystko sugeruje nam, że mamy do czynienia z motocyklem na wskroś sportowym. Ale czy ten model naprawdę taki jest?
Podczas jazdy CBR 500 R zachowuje się neutralnie – brak nerwowości czy zaskakujących zachowań, czyli tak jak powinno być. Oczekujemy radości z jazdy i on dostarcza jej nam naprawdę dużo. Mały 2 cylindrowy silnik, który wbrew pozorom jest bardzo elastyczny, razem z precyzyjną 6-stopniową skrzynią biegów dają przyjemne połączenie. Przełożenia są dobrze dobrane i nie odnosimy wrażenia, że biegi są zbyt krótkie lub przeciągnięte na siłę. Przydatny przy takim zestawie byłby wyświetlacz biegów, którego niestety zabrakło. Pozycja na motocyklu jest wygodna, ale nie jest stricte sportowa. Wygląd tego modelu Hondy sugerowałby co innego. CBR 500 R ma dzieloną kanapę i kierownicę ale pozycja kierowcy jest tylko lekko pochylona. Łatwo jest zając właściwą pozycję za sterami, a gdy zajdzie taka potrzeba możemy schować się za niewielką, ale w miarę skuteczną szybą. W przypadku zmęczenia lub dłuższej trasy możemy spokojnie wyprostować się i pozwolić odpocząć zmęczonym plecom. Jak przystało na motocykl, który stara się być sportowy ma całkiem przyjemne i neutralnie zestrojone zawieszenie, które jest regulowane. Co prawda jest to tylko regulacja wstępnego napięcia sprężyn z przodu i z tyłu, ale to wystarczy, aby dostosować motocykl indywidualnie „pod siebie”. Nisko umiejscowiony środek ciężkości oraz wąska sylwetka, to nie tylko kwestia budowy Hondy i zabieg stylistyczny. To także ukłon konstruktorów w stronę płci damskiej oraz osób o niższym wzroście. Niezbyt wysocy kierowcy są w stanie stabilnie podeprzeć się na obu nogach. Taka budowa motocykla staje się dodatkowym atutem przy codziennych dojazdach do szkoły czy do pracy. Dużo łatwiej jest nam przeciskać się w korkach oraz manewrować po krętych i zatłoczonych ulicach miast. Precyzja prowadzenia, jaką charakteryzuje się ten mały spryciarz, nie tylko da mnóstwo radości młodym, jak i doświadczonym kierowcom. Pomorze także postawić swoje pierwsze kroki w jeździe typowo sportowej i nawet torowej. Mistrzem prostej nie zostaniemy ale po dobrym wjeżdżeniu się w motocykl możemy spokojnie konkurować z większymi maszynami na zakrętach. Hamulce, jak już przyzwyczaiła nas Honda, są dobrze dozowane i uzbrojone w ABS. Wystarczają do skutecznego zatrzymania motocykla. W trakcie jazdy postoje na tankowanie będą niezwykle rzadkie. CBR 500 R ma duży, jak na tą klasę, prawie 17-litrowy zbiornik paliwa oraz niewielkie spalanie. Zasięg na jednym tankowaniu może wynieść nawet 400 kilometrów.

Podsumowując, za niewiele ponad 28 tysięcy złotych otrzymujemy kompletny, bardzo dobry motocykl, który nowicjuszowi i staremu wyjadaczowi jednośladów może dać mnóstwo satysfakcji. Hodna CBR 500 R, to niewielki ciałem, ale wielki duchem jednoślad.

Łukasz Woźniak FotoNotek

Podobne Posty